Kara za brak świadectwa energetycznego: ile wynosi i kogo dotyczy
Media piszą o pięciu tysiącach złotych. Rzeczywistość jest bardziej złożona, bo grzywnę orzeka sąd, a nie notariusz. Sprawdzamy, jak to działa naprawdę.
W nagłówkach prasowych funkcjonuje jedna liczba: pięć tysięcy złotych. Brzmi groźnie i dlatego świetnie się klika. Rzeczywistość jest bardziej złożona, bo grzywny nie nakłada ani notariusz, ani inspektor, tylko sąd, i to po przeprowadzeniu postępowania. Warto wiedzieć, jak to naprawdę wygląda.
Skąd bierze się obowiązek
Podstawą jest ustawa z 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków. Nowelizacja, która weszła w życie 28 kwietnia 2023 r., usunęła wcześniejszą furtkę pozwalającą kupującemu zrzec się świadectwa oświadczeniem i dodała obowiązki po stronie notariusza.
Od tej daty świadectwo trzeba przekazać:
- nabywcy przy sprzedaży nieruchomości lub jej części,
- najemcy przy zawarciu umowy najmu.
Obowiązek dotyczy zbywcy i wynajmującego, czyli w praktyce właściciela. Nie da się go przerzucić umową na drugą stronę.
Ile realnie wynosi kara
Niedopełnienie obowiązku jest wykroczeniem, a nie przestępstwem, i jest zagrożone karą grzywny. To kluczowe rozróżnienie, bo z niego wynika cała reszta.
Grzywna za wykroczenie mieści się w widełkach określonych w Kodeksie wykroczeń i sięga do 5000 zł. Górna granica nie jest jednak stawką domyślną. Sąd wymierza karę, biorąc pod uwagę okoliczności, w tym to, czy do przekazania dokumentu ostatecznie doszło i czy druga strona poniosła jakąkolwiek szkodę. W praktyce orzekane kwoty bywają wielokrotnie niższe.
Notariusz nie nakłada i nie pobiera grzywny. Jego rola sprowadza się do odnotowania w akcie, czy świadectwo zostało przekazane, oraz do pouczenia zbywcy o obowiązku. Wzmianka w akcie sama w sobie nie jest karą i nie zwalnia z przekazania dokumentu.
Kiedy sprawa w ogóle trafia do sądu
Postępowanie w sprawie o wykroczenie nie zaczyna się samo z siebie. Ktoś musi je zainicjować, a w praktyce oznacza to zawiadomienie ze strony pokrzywdzonego, czyli kupującego albo najemcy, który świadectwa nie dostał.
Stąd bierze się rozdźwięk między tonem nagłówków a liczbą realnie orzeczonych grzywien. Dopóki obie strony są zadowolone z transakcji, nikt nie zgłasza sprawy. Ryzyko rośnie dokładnie wtedy, gdy transakcja idzie źle: pojawia się spór o wady, o zaniżony metraż albo o koszty ogrzewania wyższe od zapowiadanych. Wtedy zapis w akcie o nieprzekazaniu świadectwa staje się gotowym argumentem.
Co grozi poza grzywną
Kara pieniężna bywa najmniejszym problemem. Warto mieć na uwadze trzy konsekwencje o charakterze cywilnym.
- Roszczenie o wystawienie dokumentu. Kupujący może domagać się przekazania świadectwa i obciążyć Cię kosztem jego wystawienia.
- Argument w sporze o rękojmię. Brak informacji o charakterystyce energetycznej wzmacnia pozycję kupującego, który twierdzi, że nie został poinformowany o istotnej cesze lokalu.
- Opóźnienie transakcji. Najczęstszy realny koszt. Przesunięcie aktu o tydzień potrafi zerwać łańcuszek zakupowy, w którym pieniądze z jednej sprzedaży finansują kolejny zakup.
Jak uniknąć problemu w praktyce
- Zamów świadectwo przy wystawianiu oferty, nie przed aktem. Kosztuje tyle samo, a zdejmuje presję czasu.
- Przekaż plik PDF drugiej stronie przed podpisaniem umowy i zachowaj potwierdzenie wysyłki, na przykład wiadomość e-mail.
- Dopilnuj, żeby notariusz odnotował fakt przekazania w akcie. To Twoje zabezpieczenie, nie tylko formalność.
- Przy najmie przekaż najemcy kopię przy podpisaniu umowy i zapisz to w jej treści.
- Sprawdź datę wystawienia starego świadectwa oraz to, czy po jego wydaniu nie doszło do termomodernizacji.
Nawet w takiej sytuacji da się zdążyć. Świadectwo dla mieszkania wystawiamy zwykle w dwa dni robocze, a w ekspresie nawet tego samego dnia. Potrzebujemy adresu, powierzchni użytkowej, roku budowy i jednego zdjęcia budynku z zewnątrz.
Potrzebujesz świadectwa na wczoraj?
Wypełnienie formularza zajmuje około trzech minut. Dokument z wpisem do wykazu świadectw dostajesz na e-mail zwykle w dwa dni robocze, a w ekspresie nawet tego samego dnia.