Wróć do bazy wiedzy Sprzedaż

Świadectwo energetyczne przy sprzedaży mieszkania: kto je zamawia i kiedy

Obowiązek spoczywa na sprzedającym, ale terminy zaskakują większość ludzi dopiero na tydzień przed aktem. Wyjaśniamy, kiedy naprawdę trzeba je mieć.

inż. Adam Skałbania
Uprawniony inżynier energetyki, nr 45658
Ostatnia aktualizacja: sierpień 2026 · 4 minuty czytania

Umówiona data u notariusza działa na ludzi jak budzik. Dopiero wtedy okazuje się, że oprócz odpisu z księgi wieczystej i zaświadczenia ze spółdzielni potrzebny jest jeszcze jeden dokument, o którym nikt wcześniej nie wspomniał. Ten tekst wyjaśnia, kto ma go zamówić, do kiedy i co się dzieje, jeśli zabraknie go w dniu podpisania aktu.

Obowiązek ma sprzedający, nie kupujący

Zasada jest prosta i nie ma od niej wyjątku negocjacyjnego: świadectwo charakterystyki energetycznej zamawia i przekazuje osoba zbywająca nieruchomość. Wynika to z ustawy z 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków, w brzmieniu obowiązującym od 28 kwietnia 2023 r.

W praktyce oznacza to właściciela mieszkania, a przy sprzedaży z rynku pierwotnego dewelopera. Kupujący nie ma obowiązku niczego załatwiać ani za nic płacić. Może natomiast zażądać dokumentu i ma prawo odnotować jego brak w akcie.

Zdarza się, że strony umawiają się inaczej, na przykład kupujący zamawia świadectwo, bo bardziej mu się spieszy. Taka umowa jest ważna między nimi, ale nie przenosi obowiązku ustawowego. Z punktu widzenia przepisów nadal odpowiada sprzedający.

Sprzedajesz udział albo mieszkanie po spadku?

Obowiązek dotyczy każdego zbycia własności, także darowizny i sprzedaży udziału. Jeśli sprzedajecie mieszkanie w kilka osób, wystarczy jedno świadectwo dla całego lokalu.

Kiedy najpóźniej trzeba je mieć

Ustawa mówi o momencie zawarcia umowy, czyli o dniu aktu notarialnego. To jednak najgorszy możliwy termin do myślenia o świadectwie, z trzech powodów.

  1. Ogłoszenie. Przepisy wymagają, żeby w ogłoszeniu o sprzedaży podać wskaźniki z świadectwa, jeśli dokument już istnieje. Wystawienie go na starcie sprzedaży zamyka temat na samym początku.
  2. Umowa przedwstępna. Wielu notariuszy pyta o świadectwo już przy przedwstępnej. Brak dokumentu potrafi przesunąć termin.
  3. Kredyt kupującego. Część banków prosi o świadectwo do dokumentacji kredytowej. Jeśli kupujący bierze kredyt, dokument może być potrzebny na kilka tygodni przed aktem.

Rozsądny termin to moment wystawienia oferty, a najpóźniej dzień podpisania umowy przedwstępnej. Świadectwo jest ważne 10 lat, więc nic nie tracisz, zamawiając je wcześniej.

Co się dzieje u notariusza

Notariusz nie wystawia świadectwa i nie sprawdza jego poprawności merytorycznej. Ma jednak dwa obowiązki, które sprawiają, że dokumentu nie da się po prostu pominąć.

  • Odnotowuje w akcie notarialnym fakt przekazania świadectwa kupującemu albo fakt jego nieprzekazania.
  • Poucza zbywcę o obowiązku ustawowym i o tym, że jego niedopełnienie jest zagrożone karą grzywny.

Sam akt zostanie podpisany także wtedy, gdy świadectwa zabraknie. Nie jest to przeszkoda formalna do przeniesienia własności. W akcie zostanie natomiast czarno na białym, że dokumentu nie było, a to zapis, który kupujący może później wykorzystać.

Świadectwo budynku to nie to samo co świadectwo lokalu

Spółdzielnie i wspólnoty często dysponują świadectwem dla całego budynku. To użyteczny dokument źródłowy, ale nie zastępuje świadectwa dla konkretnego mieszkania. Notariusz oczekuje dokumentu wystawionego dla lokalu, który jest przedmiotem sprzedaży.

Ile to trwa i ile kosztuje

Wystawienie świadectwa dla mieszkania to kwestia jednego, najwyżej dwóch dni roboczych, o ile certyfikator ma komplet danych. Cała procedura odbywa się zdalnie, bo świadectwo sporządza się na podstawie danych o budynku, a nie oględzin lokalu.

Jedyny załącznik wymagany przepisami to fotografia budynku z zewnątrz. Zwykłe zdjęcie frontu, zrobione telefonem, w zupełności wystarczy. Rzuty, projekt czy dokumentacja techniczna nie są potrzebne, choć niektóre firmy nadal o nie proszą.

Ceny na rynku zaczynają się od kilkudziesięciu złotych za garaż i sięgają kilkuset za lokal użytkowy. Za mieszkanie w bloku rozsądna stawka to od 130 do 200 zł. Dokument z każdego z tych przedziałów wygląda tak samo i tak samo trafia do rejestru, więc nie ma powodu przepłacać.

Cztery błędy, które kosztują najwięcej nerwów

  • Zamawianie na dzień przed aktem. Ekspres zwykle da radę, ale kosztuje więcej i nie zostawia marginesu, gdyby czegoś zabrakło w danych.
  • Używanie starego świadectwa po termomodernizacji. Ocieplenie ścian, wymiana okien albo zmiana źródła ciepła unieważniają dokument przed upływem 10 lat.
  • Podawanie powierzchni z ogłoszenia zamiast z aktu. Metraż marketingowy potrafi różnić się od użytkowego i wpływa na wynik.
  • Zakładanie, że pośrednik to załatwił. Warto zapytać wprost, bo obowiązek i tak zostaje przy właścicielu.

Krótka lista kontrolna

Jeśli sprzedajesz mieszkanie i chcesz mieć temat z głowy, wystarczy przejść przez cztery punkty:

  1. Sprawdź, czy nie masz już ważnego świadectwa, na przykład z zakupu tego mieszkania.
  2. Jeśli nie masz, zamów je od razu przy wystawianiu oferty, nie przed aktem.
  3. Przygotuj adres, powierzchnię użytkową z aktu, rok budowy i jedno zdjęcie budynku.
  4. Przekaż kupującemu plik PDF przed podpisaniem umowy i zachowaj potwierdzenie wysyłki.

Potrzebujesz świadectwa na wczoraj?

Wypełnienie formularza zajmuje około trzech minut. Dokument z wpisem do wykazu świadectw dostajesz na e-mail zwykle w dwa dni robocze, a w ekspresie nawet tego samego dnia.